niedziela, 1 lutego 2015

Były sobie figurki


Były sobie figurki
Na mojej szafce stoi sobie kilka figurek. Nie moge to nazwać kolekcją,  bo je dostawała na różne okazje, lub czasem kupowałam,  ale uznałam , że warto  byłoby je pokazać na swoim blogu. No to już tyle nie gadam,  tylko zaczynajmy.Pierwszy to aniołek od mojej koleżanki ze Szwajcarii.


Jest z  porcelany, świecił,  ale  teraz  nie  ma   barerii.  
Druga to  kokoszka,  skarbonka. 
                                             Jest gliniana i nie wiem kiedy to się to stało, ale z tyłu ma pęknięcie. 

                                                        
A teraz dość stary  porcelanowy słonik.
A oto  gipsowy aniołek.  
Ma  on  podpis  i nie mogę się go  doczytać. 


Kolejny jest gipsowy balwanek.
Kotek z najlżejszego drewna na świecie.
Jako ostatnią już figurkę pokaże Wam szklanego pingwinka.

Pochodzi on  z huty, Krosno'
A oto zdjecie grupowe figurek.
Nie wiem czy nazwać to kolekcją.  Marzy mi się figurka WhiteApple z jabuszkiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz