poniedziałek, 30 marca 2015

Marysia

W angielskim SH, w którym od dawna nic nie znalazłam,  pojawiła się porcelanka. Nie miałam jeszcze takiej porcelanowej lalki,  która miałaby takie gładkie ręce, nogi i główkę. Lalkę nazwałam Marysia.

Do Marysi łasił się kotek którego już wam kiedyś przedstawiałam.
Zrobiłam kilka zdjęć Marysi z kotkiem. Kotek nawet  przy fotografowaniu zachował drewnianą twarz. A, może raczej pyszczek:).
Poszli razem na spacer po fiołkowej .łące.Czyli dywanie.


Na plecach porcelanka ma plastikową pieczątkę.
Nic niewiem o takiej sygnaturze.

czwartek, 12 marca 2015

Dziewczynki z koszyczka

Troche zaniedbałam mój blog ,ale dziś przedstawię wam lalki o których już dawno powinnam napisać ponieważ są to pierwsze lalki porcelanowe, które kiedykolwiek kupiłam. są to dwie dziewczynki w koszyku. Można by rzec bliźniaczki, ale są zupełnie niepodobne do siebie. W mojej głowie są bliźniaczkami więc tak będe o nich pisała.

Tą w czapeczce nazwałam Lusia a brunetkę Hania. Bliźniaczki nie mają sygnatur, a szkoda bo chciałabym wiedzieć skąd są te lale z minkami.
Na koszyczku są ponaszywane piękne kwiatuszki.


Lusia ma przytulankę księżyc.


Za to Hania księżyc.


Bliźniaczką dałam znalezioną w szufladzie buteleczkę od lalki z dzieciństwa.

niedziela, 1 marca 2015

Spacer po rynku

Spacer po rynku
Cześć. W nowo otworzonym SH już kupiłam pierwszą lalkę. Jest to pajacyk,  który (nie licząc długiej czapki) ma z 12 cm.Pajacyka jeszcze nie nazwałam, myśle,  że to będzie coś w stylu "Pajacyka Bim Bam Bom (bohater książki z dzieciństwa). Porcelanową ma tylko głowę,  reszta jest z materiału.
 Wczoraj zabrałam go na spacer po rymku.
Pajacykowi zrobiłam piękne zdjęcie na tle wieży Farnej.
Następnie zabawka czytała plan rynku.
Póżniej pajac usiadł sobie na ławce w tle drzewa.
Naprawdę miły był ten dzień na rynku.
Paaa.