Bardzo dawno nie pisałam żadnego posta.Tak się złożyło, że postów było coraz mniej a lalki do mnie przybywają.Postanowiłam więc zacząć od końca i opisać lalkę którą mam już od sierpnia ubiegłego lata. Pamiętam ,że padał wtedy ulewny deszcz gdy znalazłam w SH porcelanową mleczarkę. Mleka prze sobie nie miała ale od razu wydawało mi się ,że nią jest.
Nazwałam ją Tamara. Podarowałam jej niepotrzebne, niebieskie korale.
Szybko odkryłam , że ma odlepioną perukę a pod nią sygnaturę. Dotąd nie udało mi się jej rozszyfrować.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz